Przepraszam. Ja znów o edukacji.

Zorganizowaliśmy dzisiaj spotkanie z dyrektorkami przedszkoli, które wydzierżawiły mienie miejskie i zorganizowały tam  firmy- przedszkola. Firmy działające według własnych zasad, bez zarządzania i ingerencji urzędników miejskich. Zapisy do przedszkoli są już na 2010 rok. Miasto wydaje na przedszkolaka w tych instytucjach 75% kosztów przedszkolaka samorządowego. Zostaje więc "z każdego przedszkolaka" w kasie miejskiej 25% (a więc mniej więcej 120 zł miesięcznie). W przedszkolu czarterowanym może być na przykład 160 dzieci, tak więc w kasie miejskiej miesięcznie zostaje 19200 zł. Dodatkowo przedszkola te remontują budynki miejskie na własny koszt. dzieci mają mnóstwo zajęć, nowe zabawki i niemieckie kredki (bo są lepsze niż polskie). Miasto wydaje mniej, rodzice stoją w kolejkach, aby tamże umieścić swoje dzieci. W czym problem? W tym, że urzędnicy blokują następne takie przekształcenia. Nie pomagają, a wręcz utrudniają. Co piate przedszkole mogłoby być przedszkolem bezpłatnym – w tym systemie. W Nowym Sączu 50% przedszkoli działa w systemie dzierżawienia czy też czarterowania przedszkoli. W Krakowie jest 187 przedszkoli a w systemie omawianym działa 5!! A może by tak Pan Prezydent wypowiedział się na temat swojej gospodarności? Nie korzysta z tego, co miasto rozwija, czego chcą rodzice, dzięki czemu mógłby zaoszczędzić i na przykład zafundować wyjazdy młodym artystom na zagraniczne konkursy. Zresztą pomysłów mogłoby być wiele. Dlaczego jednym się chce a innym nie?

Autor

jantos

Przez 23 lata prowadziłam działalność gospodarczą, byłam członkiem prezydium Izby Przemysłowo - Handlowej w Krakowie ; cały czas pracuję na Uniwersytecie Jagiellońskim (lubię moją pracę ze studentami, oni chyba też ze mną ;) ); jestem członkinią Komisji Historii Medycyny PAN; od 2002 roku jestem radną miasta Krakowa (byłam wiceprzewodniczącą Rady Miasta, przewodniczącą Komisji Kultury). Więcej biograficznych informacji na www.jantos.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.