Znowu in vitro

Jestem bioetykiem. Mam swoje zdanie dotyczące zapłodnień in vitro. Zapewne będę omawiała bardzo szeroko to zagadnienie i wiele innych, równie trudnych na seminariach ze studentami medycyny.

Zastanawia mnie jednak inna sprawa. Emocje społeczeństwa nigdy nie będą równie roznamiętnione przy zagadnieniach na przykład podatków. Nikt, kto jest, dajmy na to, gorącym zwolennikiem wolnorynkowości, czy też jednomandatowych okręgów wyborczych, czy chociażby parytetów,  nie pobudzi tylu pozytywnych/negatywnych reakcji, co uczyni człowiek wypowiadający się na tematy eutanazji, aborcji czy zapłodnienia in vitro. Są zapewne osoby głoszące konieczność jowów (jednomandatowych okręgów wyborczych); są tacy Gowinowie jowów, ale zapewne  niewielu wie o tych ludziach. Za to najbardziej popularnymi i budzącymi emocje tematami są te, związane z zapłodnieniem, homoseksualizmem, heteroseksualizmem etc.

Autor

jantos

Przez 23 lata prowadziłam działalność gospodarczą, byłam członkiem prezydium Izby Przemysłowo - Handlowej w Krakowie ; cały czas pracuję na Uniwersytecie Jagiellońskim (lubię moją pracę ze studentami, oni chyba też ze mną ;) ); jestem członkinią Komisji Historii Medycyny PAN; od 2002 roku jestem radną miasta Krakowa (byłam wiceprzewodniczącą Rady Miasta, przewodniczącą Komisji Kultury). Więcej biograficznych informacji na www.jantos.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.