Znowu in vitro

Jestem bioetykiem. Mam swoje zdanie dotyczące zapłodnień in vitro. Zapewne będę omawiała bardzo szeroko to zagadnienie i wiele innych, równie trudnych na seminariach ze studentami medycyny.

Zastanawia mnie jednak inna sprawa. Emocje społeczeństwa nigdy nie będą równie roznamiętnione przy zagadnieniach na przykład podatków. Nikt, kto jest, dajmy na to, gorącym zwolennikiem wolnorynkowości, czy też jednomandatowych okręgów wyborczych, czy chociażby parytetów,  nie pobudzi tylu pozytywnych/negatywnych reakcji, co uczyni człowiek wypowiadający się na tematy eutanazji, aborcji czy zapłodnienia in vitro. Są zapewne osoby głoszące konieczność jowów (jednomandatowych okręgów wyborczych); są tacy Gowinowie jowów, ale zapewne  niewielu wie o tych ludziach. Za to najbardziej popularnymi i budzącymi emocje tematami są te, związane z zapłodnieniem, homoseksualizmem, heteroseksualizmem etc.

Autor

jantos

Moje życie zawodowe jest z pracą ze studentami. Ukończyłam dwa fakultety, ale już pod koniec drugiego rozpoczęłam pracę na uczelni (najpierw na AGH, potem przez 40 lat na Uniwersytecie Jagiellońskim). Ale także przez 23 lata prowadziłam działalność gospodarczą, byłam członkiem prezydium Izby Przemysłowo - Handlowej w Krakowie ; przez 22 lata byłam radną Krakowa (wiceprzewodniczącą Rady Miasta, a potem przez dwie kadencje przewodnicząca Komisji Kultury)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *