Pochówisko zwierząt

Mam starego psa. Mojej samotnej sąsiadce  zdechł pies. Był jej jedynym przyjacielem. Wiem, jakie były pomiędzy nimi kontakty, ponieważ często ich obserwowałam. Pies był jej jednyna rodziną. Dzisiaj złożyłam prośbę do prezydenta miasta, aby wyznaczył kawałek miejskich gruntów, za miastem, gdzie możnaby chować nasze zdechłe zwierzęta: psy, koty, papugi. Można potem opłacać miejsce pochówku miastu. Takie proste rozwiązanie, a zdaje się, ze tak ważne dla starzejącego się, coraz bardziej samotnego społeczeństwa, które lansuje młodość, wyścig szczurów, a gdzie miejsce na myślenie o starości, samotności, towarzystwie zwierząt….

Autor

jantos

Przez 23 lata prowadziłam działalność gospodarczą, byłam członkiem prezydium Izby Przemysłowo - Handlowej w Krakowie ; cały czas pracuję na Uniwersytecie Jagiellońskim (lubię moją pracę ze studentami, oni chyba też ze mną ;) ); jestem członkinią Komisji Historii Medycyny PAN; od 2002 roku jestem radną miasta Krakowa (byłam wiceprzewodniczącą Rady Miasta, przewodniczącą Komisji Kultury). Więcej biograficznych informacji na www.jantos.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.