Zielone jabłuszko.

No i znów wszystko dzieje się, jak w kalejdoskopie. Po pierwsze PIS zrobił w Krakowie prezent dla urzędującego prezydenta. A dlaczego? Sprawa oczywista: pan Andrzej Duda stając się rzecznikiem PISu uzyska znaczącą rozpoznawalność (a przecież jest to podstawowy i właściwie jedyny wskaźnik zwycięstwa w wyborach). Ludzie nie chcący głosować na PIS zwrócą się.. no właśnie ku komu. Jeśli PO nie zawalczy i nie poprze swojego kandydata – jej wyborcy (a jest już ich coraz mniej) poszukają kogoś innego i zyska (jak zwykle zresztą) urzędujący prezydent. Zdawałoby się, że oczywistym zagrożeniem byłby dla panującego prezydenta (jak pokazują sondaże) Jarosław Gowin – tutaj jednak coraz wyraźniej widać, że poszedł on w stronę polityki ogólnokrajowej. Czemu ja osobiście się dziwię. Walka na froncie krajowym to czysta i dość chybotliwa gladiatorska przepychanka, a prezydentura miasta to dożywotnie, spokojne bycie królem (z mniej lub bardziej lojalnym dworem). Front ogólnopolski to zwycięstwa, ale też i bolesne porażki. A tutaj na zapiecku cisza i spokój. I wbrew pozorom, wiele rzeczy do zrobienia. W mieście można wprowadzić wiele spraw, które w wymiarze ogólnokrajowym zapewne się nie udadzą. Zresztą Gowin doświadczył tego, jak nie można przeprowadzić spraw, które wydawałyby się oczywiste i przynoszące korzyść państwu. No cóż popatrzymy. Wszystko zacznie się dziać coraz szybciej.  

Autor

jantos

Przez 23 lata prowadziłam działalność gospodarczą, byłam członkiem prezydium Izby Przemysłowo - Handlowej w Krakowie ; cały czas pracuję na Uniwersytecie Jagiellońskim (lubię moją pracę ze studentami, oni chyba też ze mną ;) ); jestem członkinią Komisji Historii Medycyny PAN; od 2002 roku jestem radną miasta Krakowa (byłam wiceprzewodniczącą Rady Miasta, przewodniczącą Komisji Kultury). Więcej biograficznych informacji na www.jantos.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.