Wracam.

Po dłuższym czasie wreszcie wracam. Skończyła się kampania wyborcza, spłaciłam długi. Znajomy, kiedy go pytałam, czy jest sens przyjmować funkcję wiceprzewodniczącej rady miasta na parę miesięcy (PIS czyha na to, aby, śladem poprzedniej kadencji – wyrzucić nas z zajmowanych funkcji, o czym dosłownie poinformowała nas radna tego klubu), powiedział : “pewnie, że tak – zostanie po tym ślad w twoim CV”.  Zresztą okazuje się, że jedną z podstawowych zadań rady, tak jak i pana prezydenta, jest zajmowanie się stanowiskami. Tego się zwalnia, tego przyjmuje, a tak naprawdę, to się nie zwalnia tylko gdzies tam upycha.

Zastanawiający dla mnie jest fenomen Silvio Berlusconiego. 74-letni premier Włoch, defrauduje kasę państwa, obraża wszystkich, jest nonszalancki, chamski, pokazuje się publicznie z młodymi prostytutkami – a naród go kocha. Nic nie jest w stanie przekonać Włochów do tego, aby kazali odejść mu na zasłużoną emeryturę. Berlusconi farbuje włosy, jest śmieszny i straszny, a naród go kocha. Jaką rolę pełnią politycy? Po co istnieją, jak jest ich rola w społeczeństwie? Jeśli ktoś zechciałby na nie odpowiedzieć, nie mógłby pominąć fenomenu Berlusconiego.

PS Aż strach pomyśleć, że naród też tak zakocha się w naszym, miejscowym prezydencie. Toż przed nami, biorąc pod uwagę wiek Berlusconiego i miłościwie nam panującego – to, jak nic, parę kadencji (minimum!)

Autor

jantos

Moje życie zawodowe jest z pracą ze studentami. Ukończyłam dwa fakultety, ale już pod koniec drugiego rozpoczęłam pracę na uczelni (najpierw na AGH, potem przez 40 lat na Uniwersytecie Jagiellońskim). Ale także przez 23 lata prowadziłam działalność gospodarczą, byłam członkiem prezydium Izby Przemysłowo - Handlowej w Krakowie ; przez 22 lata byłam radną Krakowa (wiceprzewodniczącą Rady Miasta, a potem przez dwie kadencje przewodnicząca Komisji Kultury)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *