Jerozolima

Jest parę miejsc w świecie, do których chciałabym wrócić, aby móc "pobyć dłużej". Może uda mi się kiedyś na przykład pomieszkać w Marakeszu, ponieważ do dnia dzisiejszego czuję niedosyt tego, czego mogłabym tam doświadczyć. Miastem kolejnym będzie  Jerozolima, która zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie i pozostawiła właśnie ten rodzaj uczucia określonego przeze mnie "poczuciem niedosytu". Miasto niebywałe  współistniejących antagonizmów, przeciwności, wykluczeń, o które walczy i zabiega przez wieki tyle nacji. Miasto, które nie stanowi jedności. W Jerozolimie przemieszczaliśmy się  z dzielnicy do dzielnicy, tak jakbyśmy przechodzili z jednego świata do innego, a jednak wszyscy mieszkańcy miasta to ci sami ludzie, o tych samych korzeniach i pradawnych związkach krwi. Religie miasta, które przenikają się wzajemnie zachowując jednak swoją autonomię. Przechodząc przez Jerozolimę nie nadążamy za zmianą przede wszystkim związaną z ludźmi. Jest ciągłość w budynkach, zwartość i kontynuacja, ale istnieją zmiany w stylu bycia ludzi.

PS Być może juz niedługo przejrzę zdjęcia i może coś mi się uda pokazać.Wciąż nie mam wolnego czasu…

Autor

jantos

Przez 23 lata prowadziłam działalność gospodarczą, byłam członkiem prezydium Izby Przemysłowo - Handlowej w Krakowie ; cały czas pracuję na Uniwersytecie Jagiellońskim (lubię moją pracę ze studentami, oni chyba też ze mną ;) ); jestem członkinią Komisji Historii Medycyny PAN; od 2002 roku jestem radną miasta Krakowa (byłam wiceprzewodniczącą Rady Miasta, przewodniczącą Komisji Kultury). Więcej biograficznych informacji na www.jantos.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.