Nowi mieszczanie

Gazeta Wyborcza zaczęła ciekawą akcję. Bada, jak zmienia się Kraków, ilu mieszka w nim prawdziwych, z dziada pradziada Krakusów, a ilu jest "obcych". Czy ci "obcy" uzyskują swoje miejsce, czy wpływają na rozwój miasta, czy w dalszym ciągu jest im trudno odnaleźć własną drogę, jak przyjmują ich krakowianie, etc. Ciekawa sprawa: ilu wśród nas jest tych, którzy kiedyś tam przyjechali do Krakowa i zostali, ba stali się nawet znaczącą częścią miasta. Oczywiście miasto dzięki przybyszom  straci swoją niepowtarzalną osobowość, ale może zyska nową, a może po prostu upodobni sie do innych dużych miast i stanie takim samym, jak one. Już nikt nie powie o żonie profesora X – pani profesorowa! A to mnie bawiło jeszcze nie tak dawno temu.

Bedę chciała, posługując się nawet moimi prywatnymi kanałami, od czasu do czasu pokazać w moim blogu tych, którzy przybyli do miasta. Zacznijmy więc: osobą z zewnątrz był Karol Wojtyła i nie jest krakusem Stanisław Dziwisz.

To na początek.

Autor

jantos

Przez 23 lata prowadziłam działalność gospodarczą, byłam członkiem prezydium Izby Przemysłowo - Handlowej w Krakowie ; cały czas pracuję na Uniwersytecie Jagiellońskim (lubię moją pracę ze studentami, oni chyba też ze mną ;) ); jestem członkinią Komisji Historii Medycyny PAN; od 2002 roku jestem radną miasta Krakowa (byłam wiceprzewodniczącą Rady Miasta, przewodniczącą Komisji Kultury). Więcej biograficznych informacji na www.jantos.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.