Szkoda, że to nie seksowna blondynka

Prezesem  zaprzyjaźnionej partii – UPR został pan Bolesław Witczak. Pomyślałam sobie, że szkoda, że nie została nią seksowna, piękna blondynka. To może pomogłoby medialnie partii nieco donkiszoteryjnej, ale bliskiej memu sercu. W USA pani Ann Coulter, rudowłosa szefowa konserwatystów, zdecydowanie podniosła zainteresowanie społeczeństwa swoją partią. Każda metoda jest dobra, aby osiągnąć próg wyborczy. A jeśli ta "metoda" jest inteligentną absolwentką filozofii i być może gra w szachy i brydża (wyznacznik wszelkiej przydatności do czegokolwiek pana J.K-M) – to tylko pozazdrościć marketingu politycznego.

Mam nadzieję, że partia popracuje, pod nowym przywództwem, o zaniedbywany elektorat kobiecy. I proszę, żadnych komentarzy J.K-M.

 

 

Autor

jantos

Przez 23 lata prowadziłam działalność gospodarczą, byłam członkiem prezydium Izby Przemysłowo - Handlowej w Krakowie ; cały czas pracuję na Uniwersytecie Jagiellońskim (lubię moją pracę ze studentami, oni chyba też ze mną ;) ); jestem członkinią Komisji Historii Medycyny PAN; od 2002 roku jestem radną miasta Krakowa (byłam wiceprzewodniczącą Rady Miasta, przewodniczącą Komisji Kultury). Więcej biograficznych informacji na www.jantos.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.