Dlaczego nie byłam na Kongresie Kobiet.

No właśnie: nie byłam w tym roku na Kongresie Kobiet i chyba już nie będę. A dlaczego. No właśnie; gdyby mi ktoś kiedykolwiek powiedział, że jest to miejsce dość bezkompromisowego lansowania się warszawki  powiedziałabym, że nie jest to prawdą. Do momentu, aż sama zobaczyłam. Parę dziesiątek pań potrzebowało podkreślić swoje istnienie za pomocą paru setek innych pań. Po to więc, aby pokazać dokonania na przykład Agaty Młynarskiej (mogę oczywiście wymienić wiele innych celebrytek) zgromadzono parę setek kobiet.  Nie była to jednak prezentacja dokonań  kobiet z całej Polski, które na to zasługują. Szkoda, że wybór był tak bardzo subiektywny. Jeśli zaś chodzi o program, no cóż zobaczymy efekty. Wydaje mi się, że kierunek i idee, jakie były piorytetowe też nie zostały do końca skonsultowane. A mogły być. Czekam na efekty działań pań z Warszawy. Jesli ktoś zarzuciłby mi stronniczość wypowiedzi – to przypominam sobie tutaj nasze, krakowskie działania w Stowarzyszeniu Kobiet Właścicielek Firm. Wtedy też było (niestety) podobnie. My z Krakowa, Poznania, Włocławka i Wrocławia służyłysmy jako usprawiedliwienie aktywności pań warszawskich, byłyśmy potrzebne po to, aby Stowarzyszenie wykazało się ilością osób i abyśmy miały  gdzie przesyłać nasze składki. Czyżby tak było ze wszystkimi stolicami. Centralizm precz!

Autor

jantos

Przez 23 lata prowadziłam działalność gospodarczą, byłam członkiem prezydium Izby Przemysłowo - Handlowej w Krakowie ; cały czas pracuję na Uniwersytecie Jagiellońskim (lubię moją pracę ze studentami, oni chyba też ze mną ;) ); jestem członkinią Komisji Historii Medycyny PAN; od 2002 roku jestem radną miasta Krakowa (byłam wiceprzewodniczącą Rady Miasta, przewodniczącą Komisji Kultury). Więcej biograficznych informacji na www.jantos.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *