Kraków oddycha

W ostatnim numerze Wprost znajduje się artykuł pod tytułem “Kraków oddycha”. I tamże jest przytoczona z brytyjskiego, popularnego magazynu opinia zaliczająca Kraków do głównego kulturalnego obiegu Europy. Susanna Davies-Crook napisała, że na wielkich imprezach zyskują także wydarzenia małe. Jednak nie jest to prawda. Jak już parokrotnie pisałam – proporcje są niestety zaburzone. Brakuje pieniędzy. I to odczuwają i będą odczuwały przede wszystkim organizacje pozarządowe. Na małe wydarzenia, te które są przede wszystkim powiązane z potrzebami lokalnymi kasy już zabraknie. Duży festiwal ma duże plakaty, na których podkreśla się dobrodziejstwo pana prezydenta; małe imprezy plakaty mają małe, na których może zabraknąć miejsca na takie informacje. Polityka kulturalna miasta nie jest pomyślana perspektywicznie, nie widać troski o jej wygląd na najbliższe parę lat. Jeśli się zmarnuje potencjał tkwiący w organizacjach pozarządowych, to później się go nie odbuduje. Wymyśleć kolejny festiwal, kiedy się ma do dyspozycji parę milionów nie jest trudno, ale zachęcić lokalnych działaczy, aby zrobili coś dla swoich sąsiadów z dzielnicy za kilka lat będzie trudniej (kiedy się teraz marnuje ich zapał). Kraków staje się miastem turystów, a przestaje być miastem ludzi w nim żyjących na codzień. A przecież najważniejsza jest równowaga.

Autor

jantos

Przez 23 lata prowadziłam działalność gospodarczą, byłam członkiem prezydium Izby Przemysłowo - Handlowej w Krakowie ; cały czas pracuję na Uniwersytecie Jagiellońskim (lubię moją pracę ze studentami, oni chyba też ze mną ;) ); jestem członkinią Komisji Historii Medycyny PAN; od 2002 roku jestem radną miasta Krakowa (byłam wiceprzewodniczącą Rady Miasta, przewodniczącą Komisji Kultury). Więcej biograficznych informacji na www.jantos.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *