Śmierć i władza.

Mam świadomość tego, że zaniedbuję ostatnio bloga i piszę nieregularnie, ale związane to jest przede wszystkim z olbrzymim natłokiem zajęć. Traktuję swoje obowiązki bardzo poważnie, toteż, jako wiceprzewodnicząca Rady Miasta wręczam nagrody, wygłaszam przemówienia, gratuluję, jeżdżę, wracam itd,itd. I oczywiście coraz mniej piszę, myślę…

Przeczytałam ostatnio wywiad z Wiesławem Łukaszewskim, autorem książki “Udręka życia. Jak ludzie radzą sobie z lękiem przed śmiercią”. I tam jest to, co następuje: ludzie w obliczu śmierci pragną władzy. Psychologowie nazywają to apetytywnym systemem dążenia. Oznacza to, że jeżli ktoś, kogo dotknęło widmo śmierci ma władzę, to chce mieć jej jeszcze więcej. Nie może się nasycić. Ci, którzy go popierają, i ci ulegający mu są lepsi niż ci, którzy go krytykują. Bez względu na to, ile miał dotad uznania, zachwytu, wsparcia, i tak jest mu za mało. Chce więcej i musi mieć więcej. Dotyczy to, jak twierdzi psycholog Łukaszewski, głównie mężczyzn, którzy nie mają umiejętności czerpania radości ze związków z ludźmi.Doświadczenie śmierci wzmaga potrzebę władzy, rządzenia, przwagi.

To tak a propos wydarzeń, które nam towrzyszą wokół i które, jak można domniemywać, nie wygasną, ale będą wciąż narastały. Tyle psychologia.

 

Autor

jantos

Przez 23 lata prowadziłam działalność gospodarczą, byłam członkiem prezydium Izby Przemysłowo - Handlowej w Krakowie ; cały czas pracuję na Uniwersytecie Jagiellońskim (lubię moją pracę ze studentami, oni chyba też ze mną ;) ); jestem członkinią Komisji Historii Medycyny PAN; od 2002 roku jestem radną miasta Krakowa (byłam wiceprzewodniczącą Rady Miasta, przewodniczącą Komisji Kultury). Więcej biograficznych informacji na www.jantos.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *