Kobiece miejsca na listach PO do Sejmu

Według tradycji hebrajskiej Golem, (גולם), a więc ten, którego stworzono, zaczął działać przeciw tym, którzy go stworzyli. Wielokrotnie pisałam o parytetach i argumentów powtarzać tutaj nie będę. W każdym razie, mnie samorządowcowi (z krwi i kości), niechętnie nastawionej do upolitycznienia rad, zwolenniczki jednomandatowych okregów wyborczych spotkała rzecz trudna. Golem, jako żywy przykład “kto mieczem wojuje…”. PO (według sugestii Donalda Tuska) ma budować listy według zasad: w pierwszej trójce jedno miejsce dla kobiety, a następne miejsce w piątce. Tak więc pięć osób na liście – to trzech mężczyzn i dwie kobiety. Jest ok. Nie przewidziałam jedynie tego, że to mnie zaproponują jedno z owych miejsc (?!)

Autor

jantos

Przez 23 lata prowadziłam działalność gospodarczą, byłam członkiem prezydium Izby Przemysłowo - Handlowej w Krakowie ; cały czas pracuję na Uniwersytecie Jagiellońskim (lubię moją pracę ze studentami, oni chyba też ze mną ;) ); jestem członkinią Komisji Historii Medycyny PAN; od 2002 roku jestem radną miasta Krakowa (byłam wiceprzewodniczącą Rady Miasta, przewodniczącą Komisji Kultury). Więcej biograficznych informacji na www.jantos.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *