Trzęsienia na ziemi

Już nie będę pisała o Egipcie, ponieważ wszyscy w tym bierzemy udział, ale odwrócilismy się  od miejsca, które zatrzęsie się lada moment. Hiszpania znajduje się na skraju bankructwa. Patrząc na plany premiera Zapatero trudno uwierzyć, że ma on sensowne plany wybronienia kraju. Wszelkie problemy Hiszpanii zaczęły sie od rynku nieruchomości. W budownictwie, jeszcze w 2007 roku, zatrudnionych było prawie 14% wszystkich ludzi mających pracę. Obecnie, wciąż jest to ponad 10%. Tani kredyt spowodował, że Hiszpanie inwestowali w nieruchomości. Hiszpania jest świetnym miejscem do zamieszkania dla emerytowanych Niemców, Anglików, toteż budowano z nastwieniem na sprzedaż  dla nich. Teraz, jak piszą media, co najmniej 700 tysięcy mieszkań jest do kupienia. Ceny zakupu zaczęły spadać, co oczywiście wpłynęło na na sektor bankowy. Nieszczęściem tego kraju stały się cajas – popularne kasy oszczędnościowe, gdzie Hiszpanie pożyczają pieniądze na zakup mieszkań pod hipotekę. Cajas nie muszą dostraczać, tak jak banki, swoich wyników finansowych , nie muszą też prowadzić przejrzystej polityki finansowej. Problemy z Hiszpanią stoją więc przed Europą. I dzięki Ci, Panie Boże, że nie jesteśmy w strefie euro. Państwa, jak coraz bardziej się o tym przekonujemy, powinny jednak prowadzić różną politykę pieniężną.

Autor

jantos

Moje życie zawodowe jest z pracą ze studentami. Ukończyłam dwa fakultety, ale już pod koniec drugiego rozpoczęłam pracę na uczelni (najpierw na AGH, potem przez 40 lat na Uniwersytecie Jagiellońskim). Ale także przez 23 lata prowadziłam działalność gospodarczą, byłam członkiem prezydium Izby Przemysłowo - Handlowej w Krakowie ; przez 22 lata byłam radną Krakowa (wiceprzewodniczącą Rady Miasta, a potem przez dwie kadencje przewodnicząca Komisji Kultury)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *