Ostatnie doniesienia

Wczoraj po debacie w Teatrze Nowym na ulicy Gazowej pan prezydent przechodząc obok mnie powiedział, że podobno boję się otworzyć lodówkę, ponieważ wszędzie widzę jego osobę. Pozdrawiam więc w tej chwili osobę, która donosi prezydentowi o zawartości mojego bloga (nie śmiem twierdzić, że własnoręcznie zagląda na moje strony sam pan prezydent). Debata zresztą była taka sobie. Najlepiej była przygotowana ekspertka Stanisława Kracika. W debatach pan prezydent wypada mało interesująco. Zaskoczeniem był dla mnie pełnomocnik prezydenta, słynący ze swoich zaczepnych (delikatnie nazywając) wypowiedzi. Tutaj stracił, jakby powiedziała moja babcia, rezon i jakiś taki cieniutki był (w słowach!).

Pan prezydent nie odpowiedział na jedno z najważniejszych pytań debaty: czy planuje powoływać nowe instytucje kultury. Te, które istnieją mają się tak sobie. Muzeum Fotografii dusi się i zanika, a prezydent uruchamia muzea nowe. No właśnie, można by powiedzieć, że mało widowiskowe jest przeprowadzenie remontu Muzeum Fotografii, a o wiele bardziej medialne wkopanie pierwszej łopaty pod kolejną inwestycję, która zapewne nie powstanie, ale efekt pozostanie.

PS A propos lodówki: mieszkam niedaleko Ronda Mogilskiego i codziennie od jakiegoś czasu straszy mnie olbrzymi bilbord prezydenta. To już nie tylko lodówka.

Autor

jantos

Przez 23 lata prowadziłam działalność gospodarczą, byłam członkiem prezydium Izby Przemysłowo - Handlowej w Krakowie ; cały czas pracuję na Uniwersytecie Jagiellońskim (lubię moją pracę ze studentami, oni chyba też ze mną ;) ); jestem członkinią Komisji Historii Medycyny PAN; od 2002 roku jestem radną miasta Krakowa (byłam wiceprzewodniczącą Rady Miasta, przewodniczącą Komisji Kultury). Więcej biograficznych informacji na www.jantos.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *