Refleksje o Krakowie część druga

Kiedy wraca się do Krakowa, nawet z krótkiego pobytu – wtedy widzi sie nieco wyraźniej miasto, jego mankamenty jak i zalety. Mój pobyt tym razem był króciutki, ale przede wszystkim zauważyłam (boleśnie!) na swoim kręgosłupie różnice w drogach. Nic nowego, powiecie Państwo. No tak, ale ja nie byłam w Szwajcarii, Niemczech, Austrii – JA BYŁAM NA LITWIE!!. Drogi są tam mięciutkie, nie trzepie człowiekiem. No więc może i jest cień sensu w tym, aby nie marzyć tutaj na miejscu o wielkiej metropolii, Gigantycznym Krakowie, ale Krakowie wygodnym, samowystarczalnym, z dobrym transportem, dobrymi drogami, bezpiecznym, dużym miastem. Nikt nie ma tej odwagi głośno to  powiedzieć, a jeśli tu i ówdzie pojawia się taka wizja (czy też raczej wizyjka bez zadęcia), to mówią : no prowincjonalizm z waszmości wychodzi. A może jest i tak, że starzejące się społeczeństwo Krakowa chciałoby takiej wizyjki. Wizję z trzema stadionami już przerobiliśmy. Amen.

 

Autor

jantos

Przez 23 lata prowadziłam działalność gospodarczą, byłam członkiem prezydium Izby Przemysłowo - Handlowej w Krakowie ; cały czas pracuję na Uniwersytecie Jagiellońskim (lubię moją pracę ze studentami, oni chyba też ze mną ;) ); jestem członkinią Komisji Historii Medycyny PAN; od 2002 roku jestem radną miasta Krakowa (byłam wiceprzewodniczącą Rady Miasta, przewodniczącą Komisji Kultury). Więcej biograficznych informacji na www.jantos.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *