Stara prawda

Wygłoszę starą prawdę. Wydawaniu własnych pieniędzy ludzie przygladają się z dużą uwagą, pieniądze wspólne już mniej ich interesują Wczoraj ponad dwie i pół godziny radni miasta zastanawiali się nad opłatami za parking pod urzędem miasta (a więc były to pieniądze z ich prywatnych kieszeni). Kiedy omawiamy inwestycje, kredyty, obligacje – dotyczące milionowych wydatków na sali jest parę osób, które poświęcają się sprawie. I nie jest to uwaga, która dotyczy jedynie krakowskiej Rady Miasta. Tak zapewne wygladają wszystkie rady wszystkich miast, wsi, miasteczek, a i w sejmie jest tak samo. No cóż demokracja. Lenin ponoć powiedział, że i kucharka może byc ministrem kultury. Dlaczego więc wymagać większej uwagi, wiedzy i kompetencji od ludzi wybieranych w wyborach powszechnych, kiedy miejsce w samorządzie (polityce) zapewnia im miejsce na liście partyjnej. Nie wiedza, kompetencje, ale pozycja na liście – a efekty sa takie, jakie są.

Było to kolejne oblicze demokracji.

Autor

jantos

Przez 23 lata prowadziłam działalność gospodarczą, byłam członkiem prezydium Izby Przemysłowo - Handlowej w Krakowie ; cały czas pracuję na Uniwersytecie Jagiellońskim (lubię moją pracę ze studentami, oni chyba też ze mną ;) ); jestem członkinią Komisji Historii Medycyny PAN; od 2002 roku jestem radną miasta Krakowa (byłam wiceprzewodniczącą Rady Miasta, przewodniczącą Komisji Kultury). Więcej biograficznych informacji na www.jantos.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *