Tytuł 146

Jestem zwolenniczką klas szkolnych nie koedukacyjnych. Powinny być klasy żeńskie i męskie. Nie koniecznie szkoły, ale na pewno klasy. Dopiero teraz sobie uświadomiłam, że w liceum chodziłam do żeńskiej klasy i to nie z zamierzenia, ale tak się stało. Klasa nasza po prostu była żeńska, ponieważ w szkole, w naszym roczniku przyszło więcej dziewcząt. Dlaczego rozdział klas jest potrzebny? Przede wszystkim z powodów  zaniedbań edukacyjnych na najniższym, a jakże ważnym etapie rozwoju dziewczynek. Pierwsze lata nauki są nastawione, w programach szkolnych, na naukę czytania, mówienia, wyrażania swoich myśli etc. Dziewczynki to już mają. Są wcześniej "zwerbalizowane", wcześniej mówią, ładniej niż chłopcy opowiadają, szybciej uczą się czytać. Ich większym problemem są wyobraźnia przestrzenna, liczenie, geometria.  Najwcześniejsze lata nauki, w których przeważnie dziewczynki są najlepszymi uczennicami w klasie, są nastawione na wyrównywanie braków ……chłopców. To im poświęcone są lata nauki. Wyrównuje się braki wynikające z funkcjonowania męskiego mózgu. Wykład powyższy krótki ale najważniejszy wniosek: kobiety – popierajmy żeńskie klasy a nawet "żeńskie programy nauczania" w klasach nauczania początkowego.

PS Bardzo ważny dzień: Dzisiajprzypada dzień wolności podatkowej – obliczyło Centrum imienia Adama Smitha. Symbolicznie oznacza to, że od tego momentu przestajemy płacić państwu, a zaczynamy zarabiać na siebie.

Autor

jantos

Przez 23 lata prowadziłam działalność gospodarczą, byłam członkiem prezydium Izby Przemysłowo - Handlowej w Krakowie ; cały czas pracuję na Uniwersytecie Jagiellońskim (lubię moją pracę ze studentami, oni chyba też ze mną ;) ); jestem członkinią Komisji Historii Medycyny PAN; od 2002 roku jestem radną miasta Krakowa (byłam wiceprzewodniczącą Rady Miasta, przewodniczącą Komisji Kultury). Więcej biograficznych informacji na www.jantos.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *