Kultura samorządowa i prywatna

Przymierzam się dzisiaj do napisania tekstu o funkcjonowaniu w dzisiejszych, niełatwych czasach instytucji kultury prowadzonych przez tzw. podmioty niepubliczne (na przykład prywatne teatry etc). Chcę zobaczyć jak wygląda to w Polsce a przede wszystkim w Krakowie. Myślę, że będzie to istotny komentarz do tego, co się da zrobić za publiczne i niepubliczne pieniądze. Tak a propos byłam niedawno w Teatrze Stu (pieniądze publiczne!!) na speklaklu (zapłaciłam dobrowolnie i z własnej nieprzymuszonej woli 70 zł za bilet) na niewyobrażalnym chłamie, obrażającym mnie, jako uczestniczkę wydarzeń kulturalnych. "Spektakl" to występ (też powinnam i tutaj zastosować cudzysłów) prestidigitatora i żony pana dyrektora (też powinnam i tutaj zastosować cudzysłów). Eh, łatwo jest wydawać cudze pieniądze bez odpowiedzialności.

Dzisiaj idę do Teatru Nowego.

PS Cytat z Friedricha Augusta von Hayeka:

Nasze pokolenie zapomniało, że system prywatnej własności jest najważniejszą gwarancją wolności nie tylko dla posiadaczy własności, lecz w prawie równym stopniu dla tych, którzy jej nie posiadają. Tylko dzięki temu, że kontrola środków produkcji jest podzielona między wielu niezależnie działających ludzi i nikt nie ma nad nami pełnej władzy, my jako jednostki możemy decydować o sobie.

Autor

jantos

Przez 23 lata prowadziłam działalność gospodarczą, byłam członkiem prezydium Izby Przemysłowo - Handlowej w Krakowie ; cały czas pracuję na Uniwersytecie Jagiellońskim (lubię moją pracę ze studentami, oni chyba też ze mną ;) ); jestem członkinią Komisji Historii Medycyny PAN; od 2002 roku jestem radną miasta Krakowa (byłam wiceprzewodniczącą Rady Miasta, przewodniczącą Komisji Kultury). Więcej biograficznych informacji na www.jantos.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.