Tytuł 62

Zastanawiające jest to, że ludzie, nawet po doświadczeniach tzw. gospodarki socjalistycznej, wciąż boją się własności prywatnej,  konkurencji i wolności. Wczoraj wracałam taksówką i taksówkarz użalał się nad tym, że ktoś, czyli radni miasta uwolnili ceny taksówek. Powiedziałam mu, że to dobrze, że nikt nie narzuca taksówkarzom, jakie opłaty powinni brać  za przejazd taksówką. A on, że to niedobrze dla pasażerów, ponieważ ci niezrzeszeni biorą od nich nawet czterokrotną należność , którą liczą taksówkarze zrzeszeni. Ja mu na to, że przecież widział przed chwilą, że wybrałam jego, zrzeszoną taksówkę a ominęłam trzy przed nim stojące – niezrzeszone, ponieważ wiem i uważam na to. Taksówkarz , z żalem, że jest niewielu takich, co patrzą na to, co wybierają etc. Dyskusja długa…chyba nie przekonaliśmy się. Westchnął taksówkarz za czasami, kiedy wszystko było ustalone, kiedy ktoś decydował za innych, kiedy nie wiadomo było do końca ile co kosztuje, konkurencja nie śniła się po nocach, kiedy "czy kto stoi czy kto leży tysiąc złotych się należy" itp.itd,itp.

Autor

jantos

Moje życie zawodowe jest z pracą ze studentami. Ukończyłam dwa fakultety, ale już pod koniec drugiego rozpoczęłam pracę na uczelni (najpierw na AGH, potem przez 40 lat na Uniwersytecie Jagiellońskim). Ale także przez 23 lata prowadziłam działalność gospodarczą, byłam członkiem prezydium Izby Przemysłowo - Handlowej w Krakowie ; przez 22 lata byłam radną Krakowa (wiceprzewodniczącą Rady Miasta, a potem przez dwie kadencje przewodnicząca Komisji Kultury)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *