Tytuł 152

JOW (jednomandatowe okręgi wyborcze) zyskują poparcie przede wszystkim u ludzi, którzy w samorządowości są aktywni i nie-upolitycznieni. Są to przede wszystkim aktywiści, wszelkiej maści działacze, którym "się chce". Tych się zna w środowiskach. Ale poza nimi jest przeważająca grupa tych, którzy nie pracują dla społeczności, ale za to mają dobre notowania wewnątrz partii, czytaj: są lojalni nie wobec wyborców, ale  na przykład wdzięczni za pierwsze miejsa na partyjnych listach wyborczych etc. "Góry partyjne" nie dopuszczą do JOWów, ponieważ nikt w miarę myślący logicznie nie odpuści swoich wpływów "na dołach", nie uwolni samorządy od polityki.  A szkoda. Ale w chwili obecnej, niebywałego upolityczniega każdej sfery życia, szans na JOWy, moim zdaniem, nie ma.

PS Dzisiaj pierwszy dzień strajków nauczycieli. A może, aby wreszcie poprawić dolę nauczycieli, wprowadzić BONY EDUKACYJNE. Wtedy to wreszcie ci, którzy są najlepsi zaczną zarabiać godnie. Tylko, gdzie są ci odważni, którzy to zrobią!!!

Autor

jantos

Przez 23 lata prowadziłam działalność gospodarczą, byłam członkiem prezydium Izby Przemysłowo - Handlowej w Krakowie ; cały czas pracuję na Uniwersytecie Jagiellońskim (lubię moją pracę ze studentami, oni chyba też ze mną ;) ); jestem członkinią Komisji Historii Medycyny PAN; od 2002 roku jestem radną miasta Krakowa (byłam wiceprzewodniczącą Rady Miasta, przewodniczącą Komisji Kultury). Więcej biograficznych informacji na www.jantos.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.