Co mogą media?

Na pytanie można odpowiedzieć od razu: media mogą wszystko. Gonitwa za wiadomością (jakąkolwiek) jest tak olbrzymia, że wymuszają, szantażują, a na końcu kreują rzeczywistość. Nie będę tutaj pisała o “Rzeczpospolitej” i o jej niedawnych kreacjach, ale o nieco mniejszych krakowskich. Od paru tygodni media gonią za informacjami, co stanie się z krakowską edukacją. Wszyscy (lub prawie wszyscy) wiemy, że edukacja krakowska musi być przemyślana na nowo, to znaczy ograniczona w swojej formie (wiele szkół jest po prostu pustych, bez dzieci) i w treści (szkoły muszą być odpowiednio dotowane, między innymi powinno się na przykład dostosować pracownie komputerowe do wymagań współczesnego świata). Należy więc dokonać zmian. Tym razem, po poprzednio zafundowanym mieszkańcom Krakowa falstarcie i złym przygotowaniu propozycji zmian, musi to być koncepcja rzetelnie uzasadniona , a przede wszystkim przemyślana. Nie wolno popełnić błędów, jakie były poprzednio. Wszystko jednak potrzebuje czasu. I media nie dają nam szans na koncetrację. Codziennie mam 5-6 telefonów ponaglających, szntażującyh, niemiłych. Do tego stopnia, że ostatnio powiedziałam pani dziennikarce, że podam sprawę do rozpatrzenia przez komisję etyki mediów. Ktoś jednak, na samym początku zainicjował akcję napędzania strachu, neurotyczności, bezsensu. Nie trafia do młodych dziennikarzy prośba, aby nam ten niezbędny czas dali. Oni piszą i ich też ktoś popędza. Nie piszą rzetelnie, no cóż: takie czasy. Nie uczą ich nawet przykłady tych, którzy się wysypali na nie sprawdzonych “pseudonjusach”. Pytam jednak, gdzie się podziała zwykła, ludzka uczciwość. Już jej nie uczą i po prostu jej nie ma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *