Manipulacje: odsłona pierwsza

Zaczyna się rozpaczliwa faza w zarządzaniu miastem. Cokolwiek się powie, napisze, wygłosi jest natychmiast podsumowywane, że jest to zachowanie polityczne. Przykad, proszę bardzo: wczoraj analizowana była propozycja programu współpracy miasta z organizacjami pozarządowymi. Dokument, który nam przedłożono jest niedobry. Skonsultowałam go z wieloma osobami, aby nie być jednostronną. Wszyscy potwierdzili moje zdanie. Wygłosiłam więc opinię na sali obrad. Proponowałam, aby odesłać go do autorów, aby napisali jeszcze raz. I wtedy ruszyli na mnie radni – obrońcy urzędników prezydenta. Merytorycznie nie przygotowani, ale napastliwi. Koniec końców moją propozycję odesłania dokumentów odrzucono (zrobili to ci, którzy nie za bardzo wiedzieli o co chodzi, ale byli z klubu konkurencyjnego!?). Tak więc nie wiadomo, jak potoczą się sprawy ważnego dokumentu. Jeśli zrobię poprawki (a bardzo trudno jest zrobić poprawianie bardzo złego tekstu) – to i tak te poprawki radni z klubu innego – odrzucą. Najgorzej wyjdą na tym organizacje pozarządowe. Skóra cierpnie!! Co zrobić, aby dokument był dobry i satysfakcjonujący organizacje pozarządowe? na dzisiaj nie wiem. Pomyśleć można, że tak dzieje się wyżej, w Sejmie, gdzie nie jest ważna sprawa, ale przede wszystkim autor jej rozwiązania. Po nas nawet i potop.

Autor

jantos

Przez 23 lata prowadziłam działalność gospodarczą, byłam członkiem prezydium Izby Przemysłowo - Handlowej w Krakowie ; cały czas pracuję na Uniwersytecie Jagiellońskim (lubię moją pracę ze studentami, oni chyba też ze mną ;) ); jestem członkinią Komisji Historii Medycyny PAN; od 2002 roku jestem radną miasta Krakowa (byłam wiceprzewodniczącą Rady Miasta, przewodniczącą Komisji Kultury). Więcej biograficznych informacji na www.jantos.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.