
Do szybkiej zmiany (sic!) Może koniec z archaicznym zdobywaniem podpisów pod poparciem kandydatów ? Są kraje, gdzie kandydat zgłasza się i wpłaca pieniądze, jeśli jest pewien, że zdobędzie na przykład 2% głosów – jeśli tak się stanie, to pieniądze mu zwracają, jeśli mniej, niż wyznaczony procent – to przepadają. Proste !! Biednych stać nie będzie? Ależ bzdura – to pożyczą, jeśli są pewni, że zdobędą odpowiedni procent głosów – to dostaną zwrot kasy i oddadzą.
Może są i inne metody, ale skończmy z ganianiem za ludźmi, aby otrzymać numer PESEL. Ostrzegają nas wszędzie, a tutaj takie absurdy XXI wieku
