AI za 200 tysięcy. Ale czad.
Czytam, czytam i nadziwić się nie mogę, nie nad tym, że premier powołał, bo przecież nie śledzi karier, życiorysów osób, które powołuje na kolejne stanowiska. Ktoś mu podpowiedział, ktoś za to odpowiada, ale jest jeszcze jeden wątek – chyba do tej pory pomijany. Kariery młodego pokolenia, tego po nas.
Była pani pełnomocnik ma 44 lata. Ano właśnie to pokolenie po nas. I będzie mowa o odpowiedzialności i pędzie do kariery.
Sprawa, w jakimś obszarze, kojarzy mi się z ostatnią i bardzo podobną sytuacją w Krakowie. Z wiceprezydentką do spraw edukacji. Będzie o odpowiedzialności. Nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek odpowiedzialny podjął się pracy na której się po prostu nie zna. A pani, byłej wiceprezydent powołanej przez poprzedniego pana prezydenta Krakowa, do głowy nie przyszło pytanie: czy ja się znam na edukacji w ogóle, a edukacji w Krakowie? Pani przybyła z Sopotu i zajęła się edukacją (co tam prawo oświatowe, ilość szkół w Krakowie i ich problemy). Edukacja to 35% dość sporego budżetu miasta. I dlaczego się podjęła tej funkcji ? No właśnie – to sprawa odpowiedzialności: dają to bierz. Żadnych pytań: czy się znam, czy sobie poradzę, liczy się tempo wpisywanych do CV sukcesów. Nie odmawia się. I zapewne tak jest z raportem pani profesor.
Nie wyobrażam sobie nie przeczytania raportu, nie przeanalizowania go sto razy (także i przez inne osoby). Nie, nie , nie potępiam korzystania z AI, ale nie pojmuję braku odpowiedzialności przekazania raportu dalej. I to jest moja uwaga nie tylko w sprawie, która poruszyła całą Polskę.
PS Pani profesor zrezygnowała z funkcji nie dlatego, że zawaliła sprawę, ale że ją hejtowano. Święci wszyscy – nie przeprosiła, ale obruszyła się. Brak zawstydzenia. Bierz, jeśli dają. Brak odpowiedzialności. Świat się zmienia.
Nie piszcie, że przekonanie, że „młodzież się psuje, a świat zmierza ku zagładzie” jest wieczne. Zapewne tak jest, a więc nie dziwmy się 😉
