Armenia. Chaczkary.

Armenia jest pierwszym państwem na świecie, które przyjęło chrześcijaństwo jako religię państwową – stało się to w 301 roku za panowania króla Tirydatesa III. Dominującym wyznaniem jest Ormiański Kościół Apostolski. Przez stulecia wiara chrześcijańska pomagała Ormianom zachować własną tradycję i język mimo licznych najazdów oraz okresów obcego panowania. Współcześnie zdecydowana większość mieszkańców Armenii należy do Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego, a klasztory, kościoły i chaczkary pozostają najważniejszymi symbolami religijnego i kulturowego dziedzictwa kraju.

Chaczkary: to charakterystyczne ormiańskie kamienne stele, na których centralnym motywem jest bogato zdobiony krzyż otoczony ornamentyką roślinną i geometryczną. Powstawały od IX wieku jako pomniki upamiętniające ważne wydarzenia, fundacje religijne lub osoby zmarłe, a jednocześnie stanowiły wyraz wiary i kunsztu rzemieślników. Wyróżniają się niezwykłą precyzją reliefu oraz różnorodnością kompozycji, dzięki czemu każda stela ma indywidualny charakter. Są one uznawane za jedno z najważniejszych osiągnięć sztuki ormiańskiej i cenny element dziedzictwa kulturowego Armenii.

Na cmentarzu w Noratus, największym zachowanym skupisku chaczkarów w Armenii, najstarsze kamienne stele pochodzą z IX–X wieku, choć większość zachowanych zabytków powstała między XII a XIV stuleciem – w okresie największego rozkwitu tej sztuki.

Byłam w Noratus. Niewiele osób tam trafia. Pusto, słychać tylko cykady (intensywny śpiew jest charakterystycznym elementem letniego krajobrazu Kaukazu.). A wokół kamienne chaczkary.

Takie obrazy zostają w pamięci.

Armenia. O kulturze.

W Erywaniu jest Muzeum Siergieja Paradżanowa przy ul. Siergieja Paradżanowa 15-16. Muzeum znajduje się kawałek od centrum, ale nie tak daleko, żeby nie można było dojść na piechotę.I było to jedno z tych miejsc, gdzie się zostaje i nie można wyjść. Miejsce poza czasem. Parę pokoi wypełnionych twórczością: asamblaże, kolaże, rysuneczki, wyklejanki, pomalowane krzesła, zdjęcia. I nagle tak, jakbyśmy się znaleźli we wspólnym pomieszczeniu, w którym przebywała Wisława Szymborska z Władysławem Hasiorem. Porównanie twórczości plastycznej Siergieja Paradżanowa i Władysława Hasiora ujawnia wiele zaskakujących podobieństw, mimo że artyści działali w różnych krajach i posługiwali się odmiennymi mediami. Obaj chętnie wykorzystywali przedmioty codziennego użytku, tworząc z nich asamblaże i kolaże o bogatej symbolice, w których zwykłe obiekty zyskiwały nowe, metaforyczne znaczenie. Paradżanow traktował swoje kolaże jako „skondensowane filmy” – pełne poetyckich odniesień do kultury Kaukazu, religii i mitologii – natomiast Hasior budował ekspresyjne kompozycje z przedmiotów znalezionych, nawiązujące do polskiej historii, ludowości i sacrum. Obu łączy przekonanie, że sztuka nie powinna jedynie przedstawiać rzeczywistości, lecz nadawać jej nowe znaczenia poprzez metaforę i poetycki język form.
Twórczość Siergieja Paradżanowa przez lata poddawana była cenzurze, a on sam represjom. Mimo kilkuletniego pobytu w łagrze (1973-1977), późniejszym kilkakrotnym pobytom w więzieniu, m.in. ze względu na jego biseksualność, oraz ograniczeniom wolności twórczej nie zrezygnował z pracy i stworzył unikatowy język na przecięciu surrealistycznych wizji, baśniowych narracji.
Dopiero po poznaniu jego twórczości poza-filmowej powinno się obejrzeć jego filmy. „Cienie zapomnianych przodków” nie jest dostępne (nie mogłam znaleźć w sieci), ale „Kwiat granatu” – jest. (cyt za W:”Szczególna estetyzacja barwnych zdjęć, pozbawiona niemal obowiązkowego wówczas elementu ideologicznego, rozsierdziła komunistyczne władze ZSRR do tego stopnia, że rozpowszechnianie filmu zostało zakazane aż do 1982 roku”).
Piszę oczywiście o własnym odbiorze. Filmy Parażdanowa odrzucają klasyczną narrację na rzecz poetyckich obrazów, symboli i inspiracji folklorem i sztuką sakralną. I zapewne jego niezależność artystyczna doprowadziła do konfliktu z władzami ZSRR, czego konsekwencją były represje i wieloletnie więzienie.
Dla mnie było to bardzo ważne spotkanie z kulturą Armenii.

Armenia 17-31 lipiec 2026

Wróciłam z dość długiego pobytu w Armenii: właściwie całą objechałam, bo to zbyt trudne nie jest: Armenia ma powierzchnię stanowiącą około 9,5% powierzchni Polski (jest wielkością zbliżona do województwa mazowieckiego, choć jest od niego nieco mniejsza). Jest krajem górzystym – około 90% jej terytorium leży powyżej 1000 m n.p.m., co wpływa na warunki życia, rolnictwo i rozwój infrastruktury. Najważniejszym wyzwaniem Armenii jest jej położenie geograficzne. Kraj nie ma dostępu do morza, a granice z Turcją i Azerbejdżanem pozostają zamknięte z powodów politycznych. W praktyce oznacza to, że handel zagraniczny opiera się głównie na połączeniach z Gruzją i Iranem. Taka sytuacja zwiększa koszty transportu i utrudnia rozwój eksportu.
Napiszę nieco o kulturze, historii, gospodarce, religii. Może Państwa zainteresuje: dzisiaj zachęta w postaci zdjęć niesamowitych miejsc.