
Miesiąc: czerwiec 2026
Nagroda Szymborskiej

Przeczytałam, że 7% obywateli interesuje się teatrem, to ile poezją? Pisanie, że Kraków był dzisiaj zajęty poezją – to nieprawdziwe sformułowanie. A właśnie teraz odbywa się Festiwal Miłosza. Czytanie poezji. W południe, wieczorem, rano (chyba też). A poza tym nagroda poetycka Wisławy Szymborskiej. W czasach brutalizacji codziennego języka i obyczajów czytanie poezji jest jak skok do zimnej wody w największy upał. Otrzeźwia. Przywraca wrażliwość. Świetny wykład prof. Teresy Walas i werdykt jury: nagrodę Wisław Szymborskiej otrzymała Marlena Niemiec. Rzadko czytam poezje. Pochłonął mnie język filozofii i tak się zastanawiam: czym różnią się oba. Filozofia ufa przede wszystkim pojęciom. Chce, aby słowa były możliwie precyzyjne, by prowadziły do rozróżnień, argumentów, definicji. Gdy filozof pyta o wolność, próbuje odpowiedzieć: co to jest wolność? Jakie są jej warunki? Czy jest możliwa?
Poezja ufa obrazowi i rytmowi języka. Nie tyle definiuje wolność, ile pozwala ją przeżyć. Zamiast wyjaśnić, czym jest samotność, może pokazać pusty peron o świcie albo drzewo, z którego spadł ostatni liść. Sens rodzi się nie z definicji, lecz z doświadczenia czytelnika.
Filozofia dąży do tego, by ograniczać wieloznaczność. Poezja często ją pielęgnuje. To, co dla filozofa bywa wadą argumentu, dla poety może być największą siłą wiersza. No nie, nie do końca zdaje się być to trafne rozróżnienie. Kiedy próbowałam tłumaczyć tekst Martina Bubera z jego ksiązki „Ich und Du” – to był to język poezji. Ich und Du nie jest traktatem filozoficznym w klasycznym sensie. Nie znajdzie się tam ciągu definicji, twierdzeń i dowodów. Buber pisze krótkimi, rytmicznymi zdaniami, często posługuje się powtórzeniami, paradoksami, pauzami. Każde słowo jest ważone nie tylko pod względem znaczenia, ale także brzmienia. Dlatego tłumaczenie tej książki jest tak trudne. Buber był przekonany, że prawda o relacji nie daje się zamknąć w języku czysto pojęciowym. Trzeba byłoby zgłębić temat przenikania się języka poezji i filozofii. To tak na marginesie.
Wzruszająca wizyta chilijskiego poety Raúla Zurita. To żyjąca legenda hiszpańskoamerykańskiej poezji. Autor ponad dwudziestu książek poetyckich, a także powieści, esejów i opowiadań. Nagrodę im. Wisławy Szymborskiej za najlepsze tłumaczenie tomu poetyckiego w 2026 roku otrzymali poeta Raúl Zurita oraz tłumaczka Marta Eloy Cichocka. Wyróżniono ich za tom „Zurita”, który ukazał się nakładem Wydawnictwa Lokator.
I jest to najprawdziwszy pomnik Wisławy Szymborskiej. Brawo. Oby wystarczyło organizatorom sił na kolejne edycje.
