Jak Kalewala

Kiedy byłam małą dziewczynką dostałam od rodziców książkę Kalewala. Tym, którzy nie wiedzą Kalewala – to fiński epos opowiadający o dziwnych ludziach mieszakającym gdzieś daleko na północy świata. Pamiętam do dnia dzisiejszego tę atmosferę, która towarzyszyła mi przy czytaniu książki. Był to niepokój, zaczarowanie, potrzeba ciągłych powrotów i jakieś inne dziwne uczucia. Dzisiaj na ostatnim koncercie Jonsi zamykającym tegoroczne Sacrum Profanum przypomniała mi się Kalewala. Dźwięki takie, jakie zapewne mogłyby towarzyszyć jej czytaniu. Atmosfera psychodelicznej muzyki, narastającej z każdą chwilą.

„Pochodzę z Islandii, nie słucham zbyt wiele muzyki, nie słucham radia i nie oglądam telewizji. To daje poczucie ogromnej swobody, można skupić się na sobie. W przypadku każdej twórczości – pisania poezji, malowania obrazów – nie wiesz, że nosisz coś w środku, nie wiesz skąd to się bierze, ale nagle wychodzi na powierzchnię, jest potężnym osobistym dziełem, które może też znaleźć szeroki oddźwięk” – wyznał Jón Þór Birgisson w wywiadzie tuż po premierze Go

I taka inna była to muzyka.

Autor

jantos

Przez 23 lata prowadziłam działalność gospodarczą, byłam członkiem prezydium Izby Przemysłowo - Handlowej w Krakowie ; cały czas pracuję na Uniwersytecie Jagiellońskim (lubię moją pracę ze studentami, oni chyba też ze mną ;) ); jestem członkinią Komisji Historii Medycyny PAN; od 2002 roku jestem radną miasta Krakowa (byłam wiceprzewodniczącą Rady Miasta, przewodniczącą Komisji Kultury). Więcej biograficznych informacji na www.jantos.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *